CCA Ujazdowski Castle, Warsaw, 2000, fot. A. Konik

Disco Relaxation

1999/2000

resin / metal shank / engine / 90 (height) x 95 (width) x 120 (length) cm / mirrors 1.5 x 1.5 cm

 

In the beginning there was a skull — a study of nature made out of polyester resins. Thanks to the mirrors stuck over it, it reflected hundreds of lights while spinning around. The project was displayed at the exhibition titled Hidden Nature that presented the work of three artists at the flying Gallery A. R., which was once hosted by the Academia Theatre at Targowa 80. Now, that sculpture object evoking clear associations of vanitas, has become a part of an individual exposition1. That is an object which doesn’t merely say memento mori, because its discotheque form doesn’t allow for that. It reminds of death which has become acquainted, death that one can feel at ease with (e.g. like in the Mexican culture). In which direction does it activate our thoughts? It seems to lead us to a conclusion that there is nothing sacred in this world. The world, where everything might become an aesthetically presented product, made just for fun. There is something about it. Certain consequences of our existence are nothing but a sweet icing, a gold plating on a bare bone. Yet, at the same time, it is the way
the world has been organised, a sort of a compact that people use to communicate. This is the way it is supposed to be. However, if someone is not able to accept these rules, then their personal stories and genetic predispositions often place them in a spot that we call „mental illness, or the lack of adjustment”. The rotating skull is accompanied by moving images of two people. The woman is caught in the middle of a hasty monologue, which — in its thesis — assumes that everything is all right. The man is singing his own poetry. They are the ones who aren’t able to share the common views on the world and human persona with us — at
least not now, not at the moment.
Krzysztof Żwirblis (fragment from the curatorial text)

Disco Relaxation

1999/2000

żywica / metalowy trzpień / silnik / 90 cm wys. × 95 cm szer. × 120 cm dł. / lusterka 1,5 cm × 1,5 cm

 

Na początku była czaszka — wykonane z żywic poliestrowych studium natury. Później oklejona lusterkami, obracająca się i odbijająca setki świetlnych zajączków została pokazana na wystawie trojga artystów pt. Ukryta natura w latającej Galerii A.R., która wtedy gościła w teatrze Academia przy ul. Targowej 80. Teraz jest to indywidualna ekspozycja, której część stanowi ów rzeźbiarski obiekt budzący wanitatywne skojarzenia1. Obiekt, który nie mówi jedynie memento mori, gdyż od razu kwestionuje to swoją dyskotekową formą. Przypomina śmierć oswojoną, z którą się jest w bardziej naturalny sposób, jak np. w kulturze meksykańskiej. W jakim kierunku uruchamia naszą myśl? Może w stronę konstatacji, że nic świętego na tym świecie, gdzie wszystko może być towarem, estetycznie podanym i służącym zabawie. Coś jest na rzeczy. Pewne konsekwencje naszego bytowania to sam lukier, pozłotka na twardej, nagiej kości, ale zarazem to sposób organizacji świata, pewna konwencja, która służy porozumiewaniu się. Tak ma być. Kiedy jednak ktoś nie może tego przyjąć, to często jego osobista historia i genetyczne predyspozycje umieszczają go w miejscu, o którym mówimy„choroba psychiczna, nieprzystosowanie”. Obracającej się czaszce towarzyszą ruchome obrazy dwóch osób — kobiety w pośpiesznym monologu, którego tezą jest, że wszystko jest w porządku i mężczyzny śpiewającego własne wiersze. To ci, którzy nie są w stanie dzielić z nami wspólnych poglądów na temat świata i ludzkiej persony — przynajmniej nie teraz, nie w tej chwili.
Krzysztof Żwirblis (fragment tekstu kuratorskiego)

photo credits::
CCA Ujazdowski Castle Warsaw: Mariusz Michalski, Anna Konik
Künstlerhaus, Vienna, Anna Konik

Intellectual Property / All rights reserved. Anna Konik. 2019